czwartek, 30 października 2014

Dzisiaj mam dla Was pierwszy przepis!
Na pyszną , lekką , ale naprawdę pożywną sałatkę !
Świetna zarówno na obiad , przekąske ,kolację czy lunch , który można zabrać do pracy bądź na uczelnie. Nie umiesz gotować? Żaden problem! Myślę ,że spokojnie 8 latek by ją przygotował bez większych problemów!



Czego potrzebujesz?  


  • 1 brokuł (mniejszy)
  • 3 jajka
  • pół puszki kukurydzy konserwowej
  • pół puszki czerwonej fasoli
  • filet z kurczaka (dwie połówki)
  • sól
  • woda
  • czosnek granulowany 
  • 2 kostki rosołowe
  • 2 łyżeczki oleju rzepakowego
  • ręcznik papierowy
  • miska

Przygotowanie:
 
  • Brokuł dzielimy na małe różyczki , wrzucamy do garnka z osoloną wodą , gotujemy aż będzie miękki , chyba że wolicie twardszy , to już zależy od waszych upodobań ;) Gdy się ugotuje odstawiamy do ostygnięcia
  • Jajka gotujemy na twardo , kroimy w drobną kostkę .
  • Kurczaka kroimy w kostkę , też drobną , bo ja oczywiście musiałam przekrawać już po usmażeniu , bo kostki były za wielkie :) , przyprawiamy go sporą ilością granulowanego czosnku , po czym siekamy dwie kostki rosołowe i wsypujemy do kurczaka , dokładnie mieszając aby kurczak się " obkleił " tą kostką. Odstawiamy na jakieś 15 minut żeby przeszedł przyprawami.
  • Kurczaka podsmażamy  na dwóch kostkach , po usmażeniu kładziemy na papierowy ręcznik , tłuszcz z kurczaka spłynie i wsiąknie w materiał , a wiadomo że chcemy go jak najmniej!
  • Kiedy mamy już wszystko do miski wsypujemy kurczaka , później pokrojone jajko , kukurydzę , dodajemy odsączoną fasolę a na sam koniec brokuł.
Ja podaje sałatkę bez dipu , bo jest tak dobra ,że aż szkoda zmieniać ten smak sosem ,ale o waszej wersji zdecydujecie sami! Pamiętajcie tylko byle to nie był dip na bazie majonezu!! 




















Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie !
Życzę smacznego !

sobota, 25 października 2014

Witajcie ponownie!
Dzisiaj notka , która myślę , gdzieś przyda się każdemu ,ale wiele z Was już to zna. Mimo to postanawiam zamieścić ją na blogu. Jest to dla mnie czymś w rodzaju Dekalogu. Przejdźmy więc do rzeczy. Aby podjąć walkę trzeba ustalić jakieś zasady i tak też stało się w moim przypadku , poniżej możecie zobaczyć do jakich wniosków doszłam .

1.Żadnych diet - zacznij się po prostu zdrowo odżywiać!

2.Pij- minimum 1,5litra wody dziennie , do tego zielona herbata , mięta , do wyboru... ;)

3.Zrezygnuj z białego pieczywa , makaronu i mąki!

4.Jedz wszystko to co kiedyś rosło!

5.Zrezygnuj z dodawania soli do potraw , uwierz ,że w tym co jesz i tak jest jej wystarczająco dużo!

6.Żadnych gazowanych napojów , ani słodzonych soków z kartonów!

7.Żadnych słodyczy . Cukier zmienia się w tłuszcz ,a tłuszcz w kolejną oponkę na naszym ciele!

8.Niech ryż i kasza staną się Twoimi przyjaciółmi!

9.Jedz owoce i warzywa , pamiętaj nie przesadzaj z owocami , bo jednak zawierają cukier , choć na pewno jabłko będzie zdrowsze od batona.. ;) 

10. Pokochaj białe mięso , je zawsze przygotujesz bez tłuszczu , a smak będzie niebiański !

11.Jedz ryby przynajmniej raz w tygodniu , ale pamiętaj! nie te w oleju ;)

12.Nie używaj oleju słonecznikowego ani smalcu! Oliwa z oliwek i olej rzepakowy  w ostateczności. Pamiętaj każde mięso i tak ma już w sobie tłuszcz , więc po co mamy go dodawać jeszcze więcej? 

13. Zrezygnuj z fast foodów !! To tylko puste kalorię , które są pozbawione jakich kolwiek wartościowych składników odżywczych ! Sałatka polana sosem czosnkowym ma tyle kalorii co kebab , jeśli już musisz wybierz vinegret ,ale bez sera i boczku ;)

14. Naucz się gotować , to naprawdę wciąga i sprawia przyjemność!

15.ĆWICZ! Co najmniej trzy razy w tygodniu . Nie musisz kupować karnetu na siłownię i na basen! Wystarczy Ci kawałek podłogi , ćwiczeń w internecie znajdziesz mnóstwo!(następny post temu poświęcę ). Pomyśl ile czasu spędzasz dziennie przed fb ,albo na demotach? Załóż wygodne , buty weż  mp3 i wyjdź. Nie , nie musisz biegać , zacznij od spaceru! Wystarczy trochę szybszy spacer niż zwykle!

16.Daj sobie czas! Nic nie dzieje się z dnia na dzień. Po zjedzeniu jednej czekolady nie przytyłaś 5kg , więc po tygodniu tyle nie schudniesz. Do matury nie przygotowałaś się dwa dni przed ,ale pracowałaś na to ciężko przez wiele lat! Twoje włosy nie urosły dzięki magicznej odżywce ,ale  dlatego ,że dałaś im na to czas. Więc sobie też go daj!

17. Nie kończ jeść o 18! Zjedz ostatni posiłek na dwie , dwie i pół godziny przed pójściem spać. Spokojnie zaśniesz a głód Cię nie obudzi!

18 Cheat day -  pozwól sobie na taki ,ale maksymalnie raz w miesiącu . Ale pamiętaj nie jedz wszystkiego naraz , lody , czekolada i kebab to nie najlepszy pomysł! Wybierz jedną rzecz i zastąp nią posiłek który jesz zazwyczaj , może to być kolacja lub obiad!

 19. UWIERZ W SIEBIE! Wyznaczaj sobie cele , ale spokojnie . Niech będą małe , a nie nierealne! W ciągu miesiąca 3 kg? Ok! Ale nie 10! Małymi krokami do przodu!

20. DAJ Z SIEBIE TYLE ILE MOŻESZ!


piątek, 24 października 2014

Początki zawsze są trudne ... ;)

Witam Was serdecznie!
To mój pierwszy post na tym blogu ,ale mam nadzieję ,że znajdą się chętni do tego aby go poczytać . Tematyka bloga zapewne będzie dotyczyła wielu z Was ! Jak wiecie często walczymy o coś , ale nie zawsze udaje się Nam to osiągnąć. Mój problem właśnie na tym polega , chodzi o to ,że nie mam już nawet pojęcia ile razy podejmowałam walkę z moim odchudzaniem , próbowałam miliarda morderczych diet , głodówek i tym podobnych. Jednak nadszedł moment w którym człowiek uświadamia sobie STOP! daje sobie ostatnią szansę już po raz kolejny i zaczyna. Ja tą próbę podjęłam na samym początku października i mogę wam powiedzieć ,że jest dobrze. Wszystko dzieje się powoli ,ale uświadomiłam sobie ,że szybkie zmiany wcale nie są dobre . Zacznijmy więc powoli i czekajmy na efekty. To by było tyle tytułem  wstępu. Na razie krótka , sucha notka ,ale blog będzie się rozwijał . Nie obiecuje postów co dziennie , bo nie sądzę ,że znajdę tyle czasu ,ale obiecuję ,że będą . A jakie , kiedy i ile? Przekonacie się już niebawem!